WizytówkaFirmy.pl

Wizytówka Google dla pomocy drogowej i pozycja w Mapach

Kierowca po awarii dzwoni do jednej z trzech firm, które widzi w Mapach, i o tym, czy to Ty, decyduje pozycja w miejscu, w którym on stoi, a nie pod Twoją bazą. Co ustawić w profilu pomocy drogowej, jak odpowiadać na spam fałszywych profili holowania i jak zmierzyć widoczność na trasach.

Krótka odpowiedź: firma pomocy drogowej powinna mieć wizytówkę Google z kategorią główną „Pomoc drogowa” (lub „Usługa holowania”), godzinami „Otwarte 24 godziny”, jeśli naprawdę odbiera telefon w nocy, obszarem działania zamiast adresu, gdy nie przyjmuje klientów na placu, i stałym dopływem świeżych opinii. Kierowca, który stoi na poboczu, dzwoni do jednej z trzech firm z mapy. O tym, czy to Ty, decyduje pozycja w miejscu, w którym on stoi, a nie pod Twoją bazą, i tę pozycję trzeba zmierzyć na trasach, nie zgadywać.

Ten tekst jest dla właściciela firmy holowniczej albo pomocy drogowej, który ma jedną lub kilka lawet, odbiera zlecenia od ubezpieczycieli i chce więcej telefonów bezpośrednio od kierowców, bo takie zlecenie zwykle zostawia w firmie więcej pieniędzy. Jeśli wolisz zacząć od liczb, pomiar pozycji pomocy drogowej w Mapach kosztuje od 199 zł netto miesięcznie, a cena jest podana na stronie, bez rozmowy z handlowcem.

Jak kierowca wybiera pomoc drogową

Zakup usługi holowania trwa kilkadziesiąt sekund. Kierowca po awarii albo kolizji wpisuje w telefon „pomoc drogowa”, „laweta” albo „holowanie”, często z nazwą miasta lub numerem drogi. Google pokazuje mapę z trzema firmami. Kierowca patrzy na ocenę, liczbę opinii i na to, czy firma jest teraz otwarta, po czym dzwoni pod pierwszy numer, który wygląda wiarygodnie. Jeśli ktoś odbierze i poda rozsądny czas dojazdu, zlecenie jest zamknięte. Do czwartej firmy na liście zwykle nikt nie dzwoni.

To odróżnia pomoc drogową od prawie każdej innej branży lokalnej. Nie ma porównywania ofert przez tydzień, czytania strony internetowej ani pytania znajomych. Jest jedna decyzja pod presją, podjęta na ekranie telefonu. Dlatego wizytówka Google jest tu głównym kanałem pozyskania zleceń bezpośrednich, a pozycja w pierwszej trójce ma większą wartość niż w branżach, gdzie klient ma czas szukać. Podobnie wygląda to tylko w nielicznych branżach, na przykład gdy rodzina w nocy szuka zakładu pogrzebowego w Mapach Google albo gdy ktoś zatrzaśnięty na klatce szuka ślusarza od awaryjnego otwierania drzwi.

Kierowcy wracają do Map także po awarii, gdy szukają warsztatu, który wymieni uszkodzoną oponę, dlatego dobrze ustawiona wizytówka Google wulkanizacji zbiera część tych samych zapytań.

Druga cecha tej branży to ruch klienta. Mechanik, dentysta czy fryzjer czeka, aż klient przyjedzie. Do pomocy drogowej dzwoni ktoś, kto stoi kilkadziesiąt kilometrów od bazy, na obwodnicy, na autostradzie albo na parkingu pod galerią. Google układa wyniki lokalne według trafności, odległości od szukającego i rozpoznawalności firmy. Odległość liczy się od miejsca kierowcy, więc ta sama firma może być pierwsza na swojej ulicy i niewidoczna pięć kilometrów dalej, dokładnie tam, gdzie zdarzają się awarie.

Dlaczego pozycja pod bazą nic nie mówi

Większość właścicieli firm holowniczych sprawdza pozycję tak samo: wpisuje „pomoc drogowa” we własnym telefonie, siedząc w biurze. Widzi siebie na pierwszym miejscu i uznaje, że sprawa jest załatwiona. Tymczasem ten wynik pokazuje tylko jeden punkt na mapie, i to ten, w którym firma ma najłatwiej, bo stoi tuż obok.

Zlecenia rodzą się gdzie indziej: na węzłach drogowych, na odcinkach ekspresówek wokół miasta, przy dużych parkingach, w sąsiednich gminach. Tam o miejsce w trójce konkurujesz z firmami z drugiego końca powiatu, z sieciami ogólnopolskimi i z profilami, które w ogóle nie powinny istnieć (o nich niżej). Jedyny sposób, żeby zobaczyć ten obraz, to sprawdzić wynik z wielu punktów naraz. Robi się to siatką: ta sama fraza jest sprawdzana z kilkudziesięciu miejsc wokół firmy, a wynik pokazuje, gdzie jesteś pierwszy, gdzie piąty, a gdzie nie ma Cię wcale. Szerzej ten mechanizm opisaliśmy w tekście o zasięgu wizytówki Google.

Dla pomocy drogowej siatka ma jeszcze jedną zaletę: pokazuje trasy. Jeśli na mapie pozycji widać, że wzdłuż drogi ekspresowej wypadasz z pierwszej dziesiątki kilka kilometrów za węzłem, wiesz, gdzie tracisz telefony, i możesz porównać to z tym, gdzie Twoje lawety faktycznie jeżdżą najczęściej.

Co ustawić w wizytówce pomocy drogowej

Większość poprawek zajmuje godzinę i robi się ją raz. Poniżej elementy, które w tej branży mają największe znaczenie.

ElementUstawienieDlaczego
Kategoria głównaPomoc drogowaDecyduje o frazach
Kategorie dodatkoweHolowanie, wulkanizacjaTylko prawdziwe usługi
GodzinyOtwarte 24 godzinyFiltr „otwarte teraz”
AdresUkryty lub widocznyZależy od placu
Obszar działaniaDo 20 obszarówMaks. 2 h jazdy
NazwaPrawdziwa nazwa firmyBez dopisków fraz

Kategoria. Kategoria główna ma największą wagę przy dopasowaniu profilu do zapytania. Dla firmy, która głównie holuje i pomaga na drodze, powinna to być „Pomoc drogowa” albo „Usługa holowania”, zależnie od tego, co stanowi większość zleceń. Kategorie dodatkowe dodawaj tylko dla usług, które faktycznie wykonujesz, na przykład mobilną wymianę opon albo transport pojazdów. Jeśli w wolnych dniach wynajmujesz lawety klientom do samodzielnego przewozu auta, to osobna intencja z innymi frazami i pytaniami o prawo jazdy, którą opisujemy w tekście o wizytówce Google dla wypożyczalni przyczep i lawet.

Godziny. Kierowca w nocy widzi w Mapach, kto jest teraz otwarty, a wiele osób filtruje wyniki właśnie po tym. Ustawienie „Otwarte 24 godziny” jest w tej branży jednym z najmocniejszych sygnałów wyboru, ale tylko wtedy, gdy telefon naprawdę odbiera ktoś o trzeciej w nocy. Nieodebrane połączenia kończą się opiniami o jednej gwiazdce, a te kosztują więcej niż brak nocnych zleceń. Jak ustawić godziny świąteczne i uniknąć błędnego statusu, opisaliśmy w tekście o godzinach otwarcia w wizytówce Google.

Adres i obszar działania. Zasady Google są tu jednoznaczne. Jeśli nie obsługujesz klientów pod adresem firmy, ukrywasz adres i podajesz obszar działania. Jeśli masz plac, na który klient może przyjść po auto, zostawiasz adres i dodajesz obszar. Obszarów można dodać maksymalnie 20, a ich granice nie powinny sięgać dalej niż około 2 godziny jazdy od bazy. Warto wiedzieć, że obszar działania to informacja dla kierowcy, a nie przełącznik pozycji: nie sprawi, że profil pokaże się wysoko w mieście oddalonym o 40 kilometrów. Więcej o profilu bez adresu piszemy w artykule o wizytówce Google bez adresu.

Zdjęcia. Prawdziwe zdjęcia lawet z logo firmy, placu i ekipy przy pracy robią w tej branży dużą różnicę, bo kierowca w stresie szuka dowodu, że firma istnieje. Zdjęcia z banku zdjęć tego nie dają.

Spam w Mapach i fałszywe profile holowania

Pomoc drogowa, obok ślusarzy i usług hydraulicznych, należy do branż, w których w Mapach jest najwięcej spamu. Typowe przypadki to nazwy zamienione w listę fraz („Pomoc Drogowa 24h Laweta Holowanie Tanio”), kilka profili tej samej firmy pod różnymi adresami, profile pod adresami, gdzie nie ma żadnej bazy, i profile firm-pośredników, które przyjmują telefon i odsprzedają zlecenie komuś innemu.

Takie profile zabierają miejsca w trójce uczciwym firmom. Zasady Google zabraniają dopisywania do nazwy słów kluczowych, lokalizacji i haseł, których nie ma w prawdziwej nazwie firmy, a profil z fikcyjnym adresem łamie wymóg rzeczywistej lokalizacji. Każdy użytkownik może zaproponować zmianę nazwy w Mapach albo zgłosić profil, a przy powtarzających się przypadkach Google udostępnia osobny formularz do zgłaszania naruszeń zasad w profilach firm. Zgłoszenie ma sens, gdy jest udokumentowane: zrzut profilu, zdjęcie miejsca spod podanego adresu, numer rejestrowy firmy.

Nie odpowiadaj na spam spamem. Dopisanie „24h laweta” do własnej nazwy daje czasem krótki wzrost pozycji, ale grozi zawieszeniem profilu, a przy zawieszeniu tracisz wszystkie opinie z widoku i wszystkie telefony naraz. Jak wygląda zgodna z zasadami nazwa, opisaliśmy w tekście o nazwie firmy w wizytówce Google, a co zrobić, gdy profil już zniknął, w artykule o tym, co robić, gdy wizytówka Google jest zawieszona.

Pomiar pozycji w siatce pomaga także tutaj. Pokazuje, które profile stoją nad Tobą w każdym punkcie, więc od razu widać, czy przegrywasz z realnym konkurentem, czy z trzema kopiami tego samego pośrednika.

Opinie to najsilniejsza dźwignia w tej branży

Kierowca nie ma czasu czytać, więc patrzy na dwie liczby: średnią ocenę i liczbę opinii. Firma z oceną 4,8 i kilkuset recenzjami wygrywa telefon z firmą, która ma 5,0 i dziewięć opinii, nawet jeśli ta druga stoi bliżej. Świeżość też się liczy: opinie sprzed trzech lat nie przekonują nikogo, kto stoi w deszczu na poboczu.

W pomocy drogowej najlepszy moment na prośbę o opinię jest oczywisty: chwila, gdy auto stoi już w warsztacie albo pod domem klienta, a stres opadł. Wtedy kierowca wysyła SMS z bezpośrednim linkiem do opinii, a klient ma w telefonie świeżą wdzięczność. Jak przygotować taki link, opisaliśmy w tekście o linku do opinii Google. Nie wolno płacić za opinie ani dawać za nie rabatu, bo łamie to zasady Google i przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych.

Zlecenia bezpośrednie a zlecenia z assistance

Wiele firm pomocy drogowej żyje z dwóch strumieni. Pierwszy to zlecenia od firm assistance i ubezpieczycieli, którzy obsługują kierowców z polisą i przekazują holowanie firmom partnerskim według swoich stawek. Drugi to kierowcy, którzy dzwonią sami, bo nie mają assistance albo nie chcą czekać na infolinię. Drugi strumień zwykle zostawia w firmie więcej pieniędzy, bo cenę ustala właściciel, a płatność przychodzi na miejscu, a nie po kilku tygodniach od wystawienia faktury.

Przy zleceniach od pośredników i flot problemem bywa właśnie czas zapłaty. Jeśli faktury za holowania wiszą miesiącami, część firm zamiast czekać sprzedaje je na giełdzie niezapłaconych faktur i odzyskuje gotówkę na paliwo i raty za lawety. To jednak leczy skutek. Przyczynę, czyli zbyt mały udział zleceń bezpośrednich, zmienia dopiero pozycja w Mapach tam, gdzie zdarzają się awarie.

Dlatego dla właściciela firmy holowniczej pytanie „ile telefonów bezpośrednich tracę” jest pytaniem o pieniądze, a nie o marketing. Jedno holowanie na dłuższym dystansie może kosztować kilkaset złotych, a za kilkadziesiąt kilometrów i więcej odpowiednio więcej, więc plan pomiaru za 199 zł netto miesięcznie zwraca się przy jednym dodatkowym zleceniu bezpośrednim na miesiąc.

Czy reklama Google zastąpi pozycję w Mapach?

Reklamę w wynikach i w Mapach można kupić, i w pomocy drogowej bywa ona skuteczna, bo kierowca jest gotowy zapłacić od razu. Ma jednak dwie wady. Po pierwsze, w tej branży stawki za kliknięcie potrafią być wysokie, bo licytują się pośrednicy, którzy odsprzedają zlecenia. Po drugie, reklama działa tylko tak długo, jak płacisz, a pozycja organiczna w Mapach pracuje całą dobę bez opłaty za kliknięcie. Rozsądna kolejność to najpierw sprawdzić, gdzie jesteś widoczny bez reklamy, a dopiero potem dokupić ją tam, gdzie pozycji nie da się szybko poprawić. Więcej o tym, kiedy reklama w Mapach ma sens, piszemy w artykule o reklamie w Google Maps.

Najczęstsze pytania właścicieli firm pomocy drogowej

Jaką kategorię wybrać dla pomocy drogowej w Google?

Kategorią główną powinna być „Pomoc drogowa” albo „Usługa holowania”, zależnie od tego, co stanowi większość zleceń. To kategoria główna decyduje, na jakie zapytania profil się pokazuje. Dodatkowe kategorie, na przykład wulkanizację mobilną, dodaj tylko wtedy, gdy faktycznie świadczysz te usługi.

Czy pomoc drogowa musi pokazywać adres w wizytówce Google?

Nie musi. Jeśli klienci nie przychodzą do Twojej bazy, zasady Google każą ukryć adres i podać obszar działania, maksymalnie 20 obszarów w promieniu około 2 godzin jazdy. Jeśli masz plac, na który klient przychodzi po auto, adres zostaje widoczny, a obszar dodajesz obok.

Czy mogę dopisać „24h” albo „laweta” do nazwy firmy?

Nie, chyba że te słowa są częścią zarejestrowanej nazwy firmy. Google zabrania dopisywania słów kluczowych do nazwy profilu, a konkurenci chętnie zgłaszają takie nazwy. Kara to często zawieszenie profilu, czyli utrata wszystkich telefonów z Map do czasu przywrócenia.

Dlaczego moja pomoc drogowa nie wyświetla się na trasie?

Najczęściej dlatego, że Google liczy odległość od kierowcy, a na odcinku drogi oddalonym od Twojej bazy wyżej stoją firmy położone bliżej albo z mocniejszymi opiniami. Obszar działania tego nie zmienia. Żeby wiedzieć, gdzie dokładnie wypadasz z pierwszej trójki, trzeba zmierzyć pozycję z wielu punktów wzdłuż trasy.

Jak sprawdzić pozycję pomocy drogowej w różnych miejscach?

Najprościej siatką punktów: ta sama fraza, na przykład „pomoc drogowa” albo „laweta”, jest sprawdzana z kilkudziesięciu miejsc wokół firmy. Wynik pokazuje na mapie, gdzie jesteś pierwszy, gdzie dalej, a gdzie Cię nie ma, oraz które firmy stoją wyżej. Tak działa nasz monitoring pozycji wizytówki Google.

Od czego zacząć w tym tygodniu

Otwórz profil firmy i sprawdź trzy rzeczy: czy kategoria główna to pomoc drogowa albo holowanie, czy godziny odpowiadają temu, kiedy naprawdę ktoś odbiera telefon, i czy nazwa to prawdziwa nazwa firmy bez dopisków. Potem ustaw wysyłkę linku do opinii po każdym zakończonym zleceniu. A zanim wydasz pieniądze na reklamę, zobacz, na których odcinkach dróg i w których dzielnicach kierowcy widzą Twoją firmę, a gdzie konkurencję. Taki obraz daje pomiar pozycji w Mapach Google, dostępny od razu po wyborze planu w cenniku.

Sprawdź, czy zmiany w profilu faktycznie ruszyły Twoją pozycję w Mapach

Pomiar w siatce punktów wokół firmy pokazuje, w których miejscach wypadasz z wyników i kto stoi nad Tobą w każdym z nich. Plany od 199 zł netto miesięcznie + 23% VAT, cena widoczna od razu.