Zasięg wizytówki Google to obszar wokół adresu firmy, na którym profil nadal pojawia się wysoko w Mapach. W praktyce liczy się on w kilometrach, nie w miastach: firma widoczna na drugim miejscu przy własnej ulicy potrafi wypaść poza pierwszą dwudziestkę już trzy kilometry dalej. Nie ma tu żadnego ustawienia do włączenia. Zasięg jest efektem ubocznym tego, jak Google liczy odległość między firmą a osobą wpisującą zapytanie.
To jedna z najczęściej mylonych rzeczy w widoczności lokalnej. Właściciel sprawdza swoją firmę z biura, widzi ją na pierwszym miejscu i uznaje sprawę za załatwioną. Klient z sąsiedniej dzielnicy w tym samym momencie widzi trzy zupełnie inne firmy. Poniżej opisuję, od czego ten zasięg realnie zależy, co da się z nim zrobić, a czego nie, i jak sprawdzić, gdzie przebiega granica dla Twojej firmy.
Jak daleko od adresu firma jest widoczna w Mapach Google?
Nie ma jednej liczby, bo zasięg zależy od gęstości konkurencji. W centrum dużego miasta, gdzie na tej samej ulicy działa dziesięć podobnych firm, realny zasięg profilu to często 1 do 2 kilometrów. W małej miejscowości, gdzie w promieniu 15 kilometrów jest trzech elektryków, ta sama firma bywa widoczna w całym powiecie. Odległość działa więc zawsze względem tego, ilu innych kandydatów Google ma pod ręką.
Drugi czynnik to typ zapytania. Przy haśle "hydraulik w pobliżu" Google mocno waży odległość, bo użytkownik wprost prosi o coś blisko. Przy zapytaniu z nazwą miasta, na przykład "hydraulik Lublin", punktem odniesienia staje się centrum miasta, a nie miejsce, w którym stoi telefon. To dlatego firmy z obrzeży wypadają lepiej we frazach z nazwą miasta niż w zapytaniach "blisko mnie".
Dlaczego firma jest widoczna w centrum, a na obrzeżach już nie?
Bo pozycja w Mapach nie jest jedną liczbą, tylko mapą liczb. Google ustala kolejność osobno dla każdego miejsca, z którego pada zapytanie. Firma z centrum ma przewagę przy zapytaniach z centrum i traci ją, im dalej użytkownik się oddala, aż w pewnym punkcie wyprzedzi ją konkurent, który jest po prostu bliżej.
Praktyczna konsekwencja jest niewygodna: raport pokazujący "pozycja 3" bez podania miejsca pomiaru nic nie znaczy. Ta sama firma tego samego dnia jest na pozycji 1, 6 i 24, zależnie od tego, czy mierzysz przy swoim adresie, kilometr dalej, czy na drugim końcu miasta. Dlatego pomiar ma sens wyłącznie w siatce punktów rozłożonych wokół firmy, a nie w jednym miejscu. Opisaliśmy to szerzej przy okazji monitoringu pozycji wizytówki.
Co to jest obszar działalności w Google Moja Firma?
Obszar działalności to lista miejscowości lub regionów, które firma obsługuje z dojazdem. Ustawia się go w profilu i jest przeznaczony dla firm bez lokalu przyjmującego klientów: hydraulików, elektryków, mobilnych serwisów, firm sprzątających. Można podać maksymalnie 20 obszarów, a Google zaleca, by nie przekraczały około dwóch godzin jazdy od bazy.
Tu pojawia się najczęstsze nieporozumienie. Wpisanie dwudziestu miejscowości nie sprawia, że firma zaczyna się w nich wyświetlać wysoko. Obszar działalności informuje klienta, dokąd dojeżdżasz, i pokazuje się w profilu jako informacja. Nie zastępuje odległości w rankingu. Firma z Rzeszowa, która wpisze Kraków jako obszar działalności, nie zacznie przez to konkurować w krakowskich wynikach.
Czy można pozycjonować wizytówkę Google w innym mieście?
Bezpośrednio nie, jeśli firma nie ma tam fizycznego adresu. Odległość jest czynnikiem, na który nie ma wpływu ani optymalizacja profilu, ani opinie, ani budżet. Można natomiast wygrywać w sąsiednim mieście pośrednio, i to działa: przez klasyczne wyniki wyszukiwania, poniżej bloku map, oraz przez frazy z nazwą miasta, gdzie waga odległości jest mniejsza.
W praktyce oznacza to przeniesienie ciężaru na stronę internetową. Firma budowlana z Piaseczna, która chce zleceń z Warszawy, nie wygra w bloku map przy Placu Zbawiciela, ale może być pierwsza w wynikach organicznych na "ekipa remontowa Warszawa Mokotów". Robi się to przez osobne podstrony dla każdej obsługiwanej miejscowości, z realnym opisem tego, co i gdzie firma tam wykonała, a nie przez podmienioną nazwę miasta w tym samym tekście.
Wykonawcy pracujący na obszarze, a nie pod adresem, prawie zawsze kupują też kontakty na portalach zleceniowych. Warto wtedy zestawić obie ścieżki obok siebie, bo koszt jednego klienta z portalu i z Map różni się o rząd wielkości. Rozpisaliśmy to w tekście o tym, czy dla firmy remontowej opłaca się Oferteo, Fixly czy wizytówka Google.
Czy warto założyć drugą wizytówkę w sąsiednim mieście?
Tylko wtedy, gdy firma ma tam prawdziwy adres z obsadą, w którym można spotkać pracownika w godzinach otwarcia. Wirtualne biuro, adres kolegi ani skrytka pocztowa nie spełniają wymagań Google i są jednym z najczęstszych powodów zawieszenia profilu. Ryzyko jest asymetryczne: zyskujesz jedną lokalizację, a możesz stracić tę, która działała.
Jeżeli natomiast oddział jest realny, druga wizytówka jest właściwym rozwiązaniem i wtedy każdy profil trzeba prowadzić i mierzyć osobno. Średnia z dwóch oddziałów nie mówi nic, bo jeden zwykle ciągnie wynik w górę, a drugi w dół. Ten scenariusz opisaliśmy przy okazji monitoringu wielu lokalizacji.
Jak zwiększyć zasięg wizytówki Google?
Skoro odległości nie da się zmienić, zostaje praca nad dwoma pozostałymi czynnikami rankingu: trafnością i popularnością. Im silniejsze są te dwa, tym dalej od adresu Google jest skłonny pokazać firmę mimo gorszej odległości. To właśnie tłumaczy, dlaczego jedna firma znika po kilometrze, a inna, z tej samej ulicy, trzyma się jeszcze pięć kilometrów dalej.
| Działanie | Wpływ na zasięg | Czas do efektu |
|---|---|---|
| Zmiana kategorii głównej na węższą i trafniejszą | Duży, najszybszy z możliwych | 2 do 6 tygodni |
| Stały przyrost opinii, kilka miesięcznie | Duży, kumuluje się | 1 do 3 miesięcy |
| Uzupełnienie usług i produktów nazwami z zapytań klientów | Średni | 3 do 8 tygodni |
| Spójne dane kontaktowe w katalogach i na stronie | Średni, ale tani | 1 do 4 miesięcy |
| Podstrony miejscowości na stronie internetowej | Poza blokiem map: duży | 3 do 9 miesięcy |
| Wpisanie 20 obszarów działalności | Żaden na ranking, informacyjny dla klienta | natychmiast |
| Przeniesienie pinezki bliżej centrum | Łamie zasady Google, grozi zawieszeniem | nie stosować |
Ostatni wiersz wymaga komentarza, bo pojawia się w poradnikach zaskakująco często. Przesunięcie znacznika na mapie w stronę centrum albo podanie adresu, pod którym firma nie działa, to podanie Google nieprawdziwych danych. Skutkiem bywa zawieszenie profilu i konieczność przechodzenia weryfikacji od nowa, zwykle w najgorszym możliwym momencie.
Jak sprawdzić, gdzie kończy się zasięg Twojej firmy
Najprostszy sposób bez żadnych narzędzi: wpisz swoją główną frazę w kilku miejscach miasta, korzystając z okna incognito, i zapisz pozycję za każdym razem. Zacznij przy firmie, potem kilometr dalej, potem trzy i pięć. Zobaczysz punkt, w którym firma wypada z pierwszej trójki, i to jest Twój realny zasięg handlowy.
Ten sposób ma dwie wady. Wyniki są zniekształcone przez historię wyszukiwania i przez rzeczywistą lokalizację telefonu, a powtarzanie tego co miesiąc dla kilku fraz zajmuje więcej czasu, niż ktokolwiek na to poświęci. Dlatego pomiar w siatce punktów robi się automatycznie: system pyta Google z kilkunastu współrzędnych wokół adresu i zwraca pozycję w każdym z nich razem z listą firm stojących wyżej. Cała metoda i to, co z niej wynika, jest opisana na stronie o pozycjonowaniu lokalnym.
Co zrobić z tą wiedzą
Pierwszy wniosek jest handlowy, nie techniczny. Jeśli Twój realny zasięg to półtora kilometra, a firma reklamuje się jako obsługująca całe województwo, budżet marketingowy idzie w zapytania, których i tak nie zobaczysz. Lepiej dominować obszar, w którym masz przewagę odległości, niż być trzydziesty w całym regionie.
Drugi wniosek dotyczy oceny współpracy z agencją. Umowa rozliczana z "pozycji 3 w Google Maps" bez podania punktu pomiaru jest nieweryfikowalna, bo taką pozycję da się pokazać prawie zawsze, wystarczy zmierzyć odpowiednio blisko firmy. Sensowna miara to pozycja w tej samej siatce punktów, mierzona co miesiąc, zestawiona z liczbą telefonów i tras dojazdu ze statystyk profilu. Jak czytać te statystyki, wyjaśniamy w tekście o statystykach wizytówki Google.
Trzeci wniosek jest najprostszy: zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać, zmierz stan wyjściowy w kilku punktach i zapisz datę. Bez tego za pół roku nie odróżnisz efektu swojej pracy od zwykłego wahania wyników, a to jest jedyna rzecz, którą naprawdę chcesz wiedzieć.