Pozycjonowanie wizytówek Google przy kilku oddziałach rozlicza się w Polsce od lokalizacji, najczęściej 200 do 600 zł netto miesięcznie za jeden profil. Stawka spada wraz z liczbą adresów, bo część pracy (ustalenie fraz, wzorzec opisu, szablon postów) wykonuje się raz dla całej sieci. Rabaty zaczynają się zwykle od trzeciej lub piątej wizytówki. Uwaga na jedną rzecz: przy sieci nie kupujesz pracy nad profilami, tylko pracę nad najsłabszymi profilami.
Jeśli prowadzisz jeden adres, a nie sieć, właściwym punktem odniesienia są stawki zebrane w cenniku pozycjonowania wizytówki Google.
Ten tekst dotyczy sytuacji, w której masz więcej niż jeden adres: sieć salonów, gabinety w kilku miastach, franczyzę albo agencję obsługującą cudze wizytówki. Jeśli prowadzisz jedną firmę pod jednym adresem, mechanika i stawki wyglądają inaczej i opisaliśmy je na stronie o kosztach pozycjonowania wizytówki Google.
Ile kosztuje pozycjonowanie wizytówek Google przy kilku lokalizacjach
Polskie agencje stosują trzy modele. Który dostaniesz, zależy głównie od tego, ile adresów zgłaszasz i czy oddziały leżą w jednym mieście, czy w różnych.
| Liczba lokalizacji | Typowy model | Stawka za profil | Co zwykle w zakresie |
|---|---|---|---|
| 1 do 2 | Cena jak za pojedynczy profil | 300 do 800 zł/mies. | Pełna obsługa każdego osobno |
| 3 do 5 | Stawka za lokalizację z rabatem | 250 do 500 zł/mies. | Wspólne frazy, osobne posty |
| 6 do 20 | Pakiet sieciowy | 200 do 350 zł/mies. | Szablony, raport zbiorczy |
| Powyżej 20 | Wycena indywidualna | Od 150 zł/mies. | Opiekun, wdrożenie procesu |
Widełki pochodzą z publicznych cenników i ofert dla sieci na polskim rynku. Traktuj je jako punkt odniesienia przy negocjacji, a nie jako cennik. Do porównania: samodzielna praca w narzędziu z planem wielolokalizacyjnym to koszt rzędu 150 zł miesięcznie za cały pakiet profili, o czym piszemy na stronie o cenniku Localo i jego alternatywach. Różnica w cenie odpowiada różnicy w tym, kto wykonuje pracę.
Dlaczego stawka za lokalizację spada przy większej sieci
Bo znaczna część pracy jest jednorazowa i wspólna dla wszystkich adresów. Ustalenie zestawu fraz, wybór kategorii głównej i dodatkowych, wzorzec opisu firmy, lista usług, zasady odpowiadania na opinie i szablon postów powstają raz, a potem są powielane. Powtarzalne zostaje to, co musi być lokalne: zdjęcia z konkretnego oddziału, godziny, odpowiedzi na opinie i pomiar pozycji wokół każdego adresu.
Z tego wynika praktyczny wniosek przy negocjacji. Jeśli agencja podaje tę samą stawkę za piętnastą wizytówkę co za pierwszą, to albo nie ma procesu dla sieci, albo liczy sobie za powielanie tego samego pliku. Zapytaj wprost, co w ofercie jest robione raz dla całej sieci, a co osobno dla każdego oddziału. Odpowiedź na to pytanie mówi o wykonawcy więcej niż całe portfolio.
Czym pozycjonowanie wizytówek różni się od pracy nad jedną wizytówką
Trzema rzeczami, i każda z nich potrafi kosztować sieć więcej niż sam abonament.
- Duplikaty. Sieci prawie zawsze mają zdublowane profile: stworzone przez byłego kierownika, wygenerowane automatycznie przez Google z danych z katalogów, zostawione po przeprowadzce oddziału. Duplikat rozbija opinie i sygnały na dwa profile, więc uporządkowanie ich jest pierwszą pracą, nie ostatnią. Procedurę opisaliśmy w tekście o duplikacie wizytówki Google.
- Spójność danych między oddziałami. Ten sam szyld zapisany na pięć sposobów w katalogach i na stronie osłabia wszystkie profile naraz. Przy jednym adresie porządkujesz to w godzinę, przy dwudziestu potrzebujesz arkusza i osoby, która go pilnuje.
- Oddziały odbierające sobie widoczność. Dwa punkty w tym samym mieście konkurują w wynikach lokalnych o te same zapytania. Google pokaże zwykle jeden z nich, a nie oba, więc pomiar musi obejmować obszar wokół każdego adresu osobno. Uśredniona pozycja dla całej sieci ukrywa dokładnie ten problem.
Co powinno znaleźć się w umowie na obsługę wielu wizytówek
Umowa sieciowa różni się od zwykłej trzema zapisami, o które warto poprosić przed podpisem.
- Zakres na lokalizację, nie na sieć. Zapis w stylu "obsługa profili firmy" pozwala pracować nad dwoma najlepszymi oddziałami i raportować wzrost całej sieci. Poproś o minimalny zakres miesięczny per adres, choćby krótki: liczba postów, liczba odpowiedzi na opinie, przegląd danych.
- Raport z podziałem na oddziały. Jedna średnia pozycja dla sieci nie mówi nic. Raport ma pokazywać pozycję każdego adresu osobno, mierzoną w tych samych punktach co miesiąc wcześniej.
- Zwrot dostępów po zakończeniu. Profil ma zostać przy firmie, a agencja ma pracować jako menedżer, nie jako właściciel. To jeden z najczęstszych sporów po rozstaniu z wykonawcą i opisaliśmy go osobno przy okazji odzyskiwania wizytówki Google od agencji. Role i uprawnienia w panelu wyjaśnia strona o menedżerze profilu firmy Google.
Abonament czy rozliczenie za efekt przy sieci oddziałów
Przy jednej wizytówce rozliczenie z pozycji bywa kuszące. Przy sieci prawie zawsze wygrywa abonament, i to nie dlatego, że jest wygodniejszy dla agencji. Rozliczenie za efekt wymaga zdefiniowania, czym jest efekt dla dwudziestu adresów naraz, a każdy z nich startuje z innego miejsca, w innej konkurencji i z inną liczbą opinii. W praktyce kończy się to premiowaniem najłatwiejszych oddziałów, czyli tych, które i tak by urosły.
Sensowny kompromis, który spotyka się na rynku: stała stawka za lokalizację plus premia rozliczana z liczby oddziałów, które weszły do pierwszej trójki w mapach na uzgodnioną frazę. Warunkiem jest niezależny pomiar, bo premia liczona z raportu wykonawcy jest premią liczoną z jego własnej oceny.
Jak sprawdzić, czy praca idzie na wszystkich oddziałach
Najprościej: zmierz pozycje samodzielnie, na starcie i po kwartale, tą samą metodą. Pomiar musi być wykonany w siatce punktów wokół każdego adresu, bo pozycja tej samej firmy potrafi różnić się o kilkanaście miejsc między centrum a obrzeżami. Sposób pomiaru wielu adresów naraz opisuje strona o monitoringu wizytówek Google przy wielu lokalizacjach, a to, co konkretnie zawiera taki dokument, strona o raporcie pozycji firmy w Google.
Drugi sygnał to tempo opinii per oddział. Jeśli po pół roku dwa oddziały mają po trzydzieści nowych opinii, a pozostałe osiemnaście po dwie, praca nie jest równomierna niezależnie od tego, co pokazuje zbiorczy wykres.
Skąd sieć bierze przewagę, której nie kupi w abonamencie
Przy kilkunastu adresach różnicę robi to, czego nie da się zrobić wewnątrz panelu Google: rozpoznawalność marki poza mapą. Wzmianki o firmie w polskich mediach branżowych, obecność w katalogach właściwych dla branży i spójne dane teleadresowe w każdym z tych miejsc budują sygnał, który wzmacnia wszystkie profile naraz, a nie jeden po drugim. Sieci, które budują obecność marki w branżowych mediach, mają w mapach łatwiej z prostego powodu: algorytm lokalny bierze pod uwagę to, jak firma jest opisywana w całym internecie, nie tylko to, co właściciel wpisał w profilu. Katalogi branżowe i ich rolę omawiamy osobno w tekście o katalogach firm a wizytówce Google.
Najczęstsze błędy przy zlecaniu obsługi wielu wizytówek
Ocenianie oferty po cenie za sieć, nie po cenie za adres. Oferta za 3 000 zł miesięcznie może być tania przy dwudziestu oddziałach i droga przy pięciu. Przelicz zawsze na profil, zanim porównasz dwie propozycje.
Zgoda na jeden raport zbiorczy. To najwygodniejszy dla wykonawcy sposób ukrycia nierównej pracy i najczęstsza przyczyna rozczarowania po roku współpracy.
Pomijanie porządków przed startem. Płacenie za posty i opinie na profilach, które mają duplikaty i rozjechane dane, to dokładanie pracy do fundamentu, który się rusza. Najpierw porządek, potem obsługa.
Brak pomiaru wyjściowego. Bez niego po sześciu miesiącach nie rozstrzygniesz, czy wzrost wynika z pracy agencji, czy z sezonu w branży. Pomiar przed startem jest jedyną rzeczą, której nie da się nadrobić później.
Od czego zacząć, jeśli masz kilka oddziałów
Zrób listę wszystkich profili, jakie firma ma w Google, łącznie z tymi, o których nikt już nie pamięta. Sprawdź, kto jest właścicielem każdego z nich. Zmierz pozycję każdego adresu osobno na jednej, najważniejszej frazie. Dopiero z tą listą i tymi liczbami rozmawiaj z wykonawcami, bo wtedy wycena dotyczy realnego stanu, a nie deklaracji z formularza kontaktowego. Wyjściowy pomiar dla swoich lokalizacji zamówisz na wizytowkafirmy.pl.